Tygodniowy plan pracy 25.05.-29.05.2020 r.

Temat kompleksowy : Dzień Dziecka

Drodzy Rodzice!

W tym tygodniu rozmawiamy o prawach i obowiązkach dzieci. Wyjaśniamy te pojęcia i mówimy dzieciom dlaczego są takie ważne.  Dzieci będą miały także  okazję do poznania warunków życia, zabaw i zainteresowań dzieci w innych częściach świata, Będziemy bardzo dużo czytać i rozmawiaćJ Mam nadzieję, że uda się zmotywować maluchy do  tańczenia, śpiewania, ćwiczenia buzi i języka oraz tworzenia obrazków. Miłego tygodnia!

Poniedziałek

Temat dnia: Jakie są moje prawa i obowiązki?

Proponuję następujące zajęcia dla dzieci:

„Jakie są moje prawa i obowiązki?” – rozmowa na temat praw i obowiązków dzieci na podstawie doświadczeń dzieci, wiersza Janusza Korczaka Prawa dziecka i fragmentu opowiadania Baśń o ziemnych ludkach Juliana Ejsmonda.

 

 Prawa dziecka

 Janusz Korczak

Niech się wreszcie każdy dowie i rozpowie w świecie całym,

 że dziecko to także człowiek, tyle że jeszcze mały.

 Dlatego ludzie uczeni, którym za to należą się brawa,

chcąc wielu dzieci los odmienić, stworzyli dla Was mądre prawa.

 Więc je na co dzień i od święta Spróbujcie dobrze zapamiętać:

Nikt mnie siłą nie ma prawa zmuszać do niczego,

a szczególnie do zrobienia czegoś niedobrego.

Mogę uczyć się wszystkiego, co mnie zaciekawi

 i mam prawo sam wybierać, z kim się będę bawić.

Nikt nie może mnie poniżać, krzywdzić, bić, wyzywać,

 i każdego mogę zawsze na ratunek wzywać.

Jeśli mama albo tata już nie mieszka z nami,

 nikt nie może mi zabronić spotkać ich czasami.

Nikt nie może moich listów czytać bez pytania,

mam też prawo do tajemnic i własnego zdania.

Mogę żądać, żeby każdy uznał moje prawa,

 a gdy różnię się od innych, to jest moja sprawa.

Tak się tu w wiersze poukładały prawa dla dzieci na całym świecie,

byście w potrzebie z nich korzystały najlepiej, jak umiecie.

Dzieci – na podstawie wiersza i swoich doświadczeń – mówią, do czego mają prawo.

Obowiązki dzieci

 Julian Ejsmond (fragment opowiadania Baśń o ziemnych ludkach)

W głębi ziemi wśród korzeni żyją sobie ziemne ludki…

Ród to miły i wesoły, i potężny, choć malutki.

 Podczas zimy, gdy na świecie srogie mrozy i wichury,

 ziemne ludki zamieszkują kretowiska, mysie dziury…

Ale skoro złote słonko promieniście znów zaświeci,

matka – Ziemia budzi ze snu ukochane swoje dzieci.

Malcy biorą się do pracy, pełni szczęścia i wesela,

jeden szczotką i grzebykiem czesze złote włoski trzmiela.

Drugi skrzydła chrabąszczowi myje gąbką, co ma siły.

Pieszczotliwie doń przemawia: „Chrabąszczyku, ty mój miły”.

Trzeci zasiadł do malarstwa: chwyta żuczki, chrząszcze,

larwy i odnawia na ich szatkach świeżą farbą zblakłe barwy.

Zadajemy  dzieciom pytania: Gdzie żyją ziemne ludki? Jakie są ich obowiązki? Kogo przypominają te ziemne ludki? Czy one żyją naprawdę? Te ziemne ludki miały różne obowiązki. Jakie wy macie obowiązki w domu? Jakie są wasze obowiązki w przedszkolu?

Zabawy na świeżym powietrzu.

 

WTOREK

Temat dnia: Mój kolega z Afryki

Zabawa słowno- słuchowa „Powitanka w różnych językach świata”

Rozmowa kierowana na podstawie tekstu „Mój kolega z Afryki”- listu chłopca z Ugandy.

Drodzy Przyjaciele! Przesyłam Wam pozdrowienia z mojego rodzinnego kraju, z Ugandy. Mam na imię Joseph Lwevola, mam 9 lat. Moje imię nadała mi babcia. W moim kraju, w Ugandzie, ludzie mają po dwa imiona: jedno chrześcijańskie (ja mam Józef – Joseph), drugie – ugandyjskie. W moim liście są dla Was zadania do wykonania.

I zadanie – powiedzcie, jak macie na imię. Może macie po dwa imiona? Czy wiecie, kto Wam wybrał imię? W mojej okolicy są pola kukurydzy i fasoli – gdy długo nie ma deszczu, wszyscy się martwią o plony. Mieszkam z rodziną w domu – lepiance krytej słomą, której dach często umacniamy . Opiekuje się nami chory dziadek. Mam czworo rodzeństwa: Irenę, Tapenensi, Roberta, Fhionę. Lubię robić zabawki. Z drutu zrobiłem samochód i wózek. Z butelek i kory bananowca zrobiłem piłkę i skakankę.

 II zadanie – podpowiedzcie mi, z czego jeszcze można robić zabawki?

 Lubię też zajmować się zwierzętami i grać w piłkę nożną. Potrafię cały wolny dzień bawić się z kolegami na powietrzu. Z rodzeństwem często śpiewamy i przygotowujemy przedstawienia. Dużo pomagam dziadkowi: koszę wysoką trawę, karczuję krzewy, pomagam przy ścinaniu drzew i wyrywaniu ich z korzeniami oraz kopaniu. Pomagam w domu, w polu i przy zwierzętach – karmię kozy liśćmi sorgo. Pomagam też mieszkańcom mojej wioski w pracach w ogrodzie.

III zadanie – powiedzcie, w jaki sposób pomagacie innym.

Największym moim marzeniem było – móc się uczyć. Dzięki pomocy jednej z warszawskich szkół, z której dzieci zbierają pieniądze i wysyłają do moich opiekunów, już od roku mogę chodzić do szkoły.

IV zadanie – powiedzcie, jakie jest Wasze największe marzenie.

Czasem dziadek opowiada nam bajki i opowieści. Oto jedna z nich: Usiądźcie wygodnie i posłuchajcie...

 

Rybak i muzungu

Nad Jeziorem Wiktorii w Ugandzie żył sobie pewien rybak. Miał on żonę, troje dzieci, malutką chatkę i bardzo dobrą wędkę. Codziennie rano szedł na brzeg jeziora i łowił ryby. Kiedy złowił już 10 sztuk, zabierał je na targ do znajomego sprzedawcy, sprzedawał, a pieniądze przeznaczał na jedzenie i ubranie dla swojej rodziny. Pieniądze wystarczały na zaspokojenie potrzeb całej rodziny. Praca ta zajmowała mu pół dnia. Resztę dnia spędzał, siedząc przed domem, patrząc na jezioro i rozmawiając z żoną, dziećmi i wszystkimi, którzy do niego przychodzili. Tak mijał dzień za dniem. Pewnego dnia zjawił się pewien muzungu – człowiek biały. Długo przyglądał się rybakowi, kiedy on łowił ryby. Następnego dnia, ten sam muzungu znów przyszedł na brzeg jeziora i przyglądał się rybakowi, aż w końcu podszedł do niego i powiedział: – Rybaku! Dlaczego łowisz tylko 10 ryb dziennie? Przecież możesz poświęcić więcej czasu i łowić więcej ryb! – Ależ dlaczego? – ze zdziwieniem zapytał rybak. – Kiedy złowisz więcej ryb i sprzedasz je, będziesz miał więcej pieniędzy. Jeśli będziesz miał więcej pieniędzy, będziesz mógł kupić sobie łódź i wypłynąć na jezioro, by łowić jeszcze więcej ryb – tłumaczył muzungu. – Dobrze, ale po co? – znów zapytał rybak. – Kiedy będziesz miał łódź i będziesz łowił więcej ryb, sprzedasz je i będziesz mógł sobie kupić łódź motorową, żeby móc wypływać daleko na jezioro, gdzie jest więcej ryb i łowić jeszcze więcej. – To prawda, – odrzekł rybak – ale czemuż miałbym to robić? – To proste! Będziesz łowił więcej, będziesz miał więcej pieniędzy. Będziesz mógł zbudować większy dom dla swojej rodziny, kupić samo chód, kupić wiele innych rzeczy... – wyliczał muzungu. – Lecz po co mi to wszystko? – ze zdziwieniem zapytał rybak. – Jak to po co? By być bardziej szczęśliwym! – wykrzyknął muzungu. – Ale ja już jestem bardzo szczęśliwy! –powiedział rybak

V zadanie – jak zrozumieliście morał tej bajki? O czym mówi? Na pewno już wiecie! Nam w Afryce do szczęścia potrzeba niewiele – nauka w szkole, zabawa z kolegami, rodzeństwem, opowieści dziadka.

Mój dzień w Afryce wygląda tak: w dniu, w którym idę do szkoły, dziadek budzi mnie o 7.00 rano. Myję się, wkładam mundurek szkolny i czasem jem śniadanie – porycz (jest to ugotowana mąka kukurydziana z wodą i z cukrem), który bardzo lubię.

VI zadanie – powiedzcie, co wy jecie na śniadanie w domu.

 Przed wyjściem do szkoły karmię zwierzęta. Do szkoły idę pół godziny piaszczystą drogą. W szkole jem obiad: poszo, czyli gęstą papkę z gotowanej mąki kukurydzianej, czasem polanej ostrym sosem.

VII zadanie – powiedzcie, co lubicie najbardziej jeść na obiad.

 Po lekcjach gramy z kolegami w piłkę nożną lub bawimy się w grę „sula katambala – tomuli lamu lala”.

VIII zadanie – jaka jest twoja ulubiona zabawa?

Po powrocie ze szkoły pomagam w domu i w polu. Na kolację jemy banany, smażony plantan – podobny do bananów, potrawy z batatów (słodkich ziemniaków) i prosa, kukurydzę lub placki z sorgo.

IX zadanie – powiedzcie, co jecie na kolację.

Gdy idę spać i jest mi zimno, przykrywam się kocem lub kurtką. Czuję się bardzo dobrze. Zawsze oglądam zdjęcia uczniów szkoły, która się mną zaopiekowała. Wtedy czuję się szczęśliwy! Niech Was Bóg błogosławi! Joseph

„Mój dzień w Polsce” –  praca plastyczna. Dzieci malują ulubione zajęcie w ciągu dnia lub ulubioną zabawę.

 

ŚRODA

Temat dnia: Czy mogę kogoś odwiedzić?

Rozmowa z dziećmi na temat „Jak zachować się kiedy do kogoś przychodzimy lub kogoś zapraszamy?” na podstawie wiersza i doświadczeń dzieci.

Kwoka

 Jan Brzechwa

Proszę pana, pewna kwoka

traktowała świat z wysoka

i mówiła z przekonaniem:

„Grunt do dobre wychowanie!”

Zaprosiła raz więc gości 

by nauczyć ich grzeczności.

Pierwszy osioł wszedł,

 lecz przy tym w progu garnek stłukł kopytem.

Kwoka wielki krzyk podniosła:

 „Widział kto takiego osła?!”

Przyszła krowa.

 Tuż za progiem zbiła szybę lewym rogiem.

 Kwoka gniewna i surowa zawołała:

 „A to krowa!”

Przyszła świnia prosto z błota

 kwoka złości się i miota:

 „Co też Pani tu wyczynia?

 Tak nabłocić! A to świnia!”

 Przyszedł baran. Chciał na grzędzie 

 siąść cichutko w drugim rzędzie,

 grzęda pękła, kwoka wściekła

coś o łbie baranim rzekła i dodała:

 „Próżne słowa, takich nikt już nie wychowa,

trudno, wszyscy się wynoście!”

No i poszli sobie goście.

Czy ta kwoka, proszę Pana, była dobrze wychowana?

Zadajemy  dzieciom pytania: Dlaczego kwoka zaprosiła gości? Co zrobili: osioł, krowa, świnia, baran? Co zrobiła gospodyni – kwoka? Kwoka źle się zachowała jako gospodyni. Była niemiła, krzyczała, wyśmiewała swoich gości. Goście nie uważali i zniszczyli dom kwoki. Jak należy się zachowywać, gdy zaprosi się gości? Jak należy się zachować, gdy idzie się do kogoś w gości?

Zestaw zabaw ruchowych  przy muzyce  „Wygibasy – najpierw skłon”

Zabawa plastyczna „ Ludek” – tworzenie ludzików z rolek po papierze toaletowym

CZWARTEK

Temat  dnia: O czym marzysz?

O czym marzysz? – rozmowa kierowana na temat marzeń dzieci.

Malowanie farbami po świecy „Moje marzenia”.

Zapoznanie z piosenką „Mucha w mucholocie”

PIĄTEK

Temat dnia:  W co się pobawimy?

Zapoznanie z wierszem D. Niemiec

Nauka cierpliwości

 Dominika Niemiec

Gramy w planszówkę.

przesuwam pionek, raz i dwa.

 Najpierw rzuć kostką ty,

 potem znów rzucę ja.

Ty będziesz pierwsza mamo,

następnie się zamienimy,

a jeszcze chwilkę później

w coś innego się zabawimy.

Może weźmiemy kredę?

Będę rysować motyle.

Wezmę niebieską i żółtą,

ale dam ci ją za chwilę.

Bo przebywając w grupie,

to bardzo ważna sprawa,

 trzeba być cierpliwym i się dzielić

– to nauka, nie tylko zabawa.

Rozmawiamy z dziećmi na temat wiersza: W co miały zamiar bawić się dzieci? Jakim trzeba być, gdy bawimy się z innymi? Czy wy jesteście cierpliwi? Czy podczas zabawy potraficie dzielić się zabawkami z innymi dziećmi? Czy trudno jest poczekać na swoją kolej w zabawie?

Zabawa dydaktyczna

 „Do jakiej zabawy przyda się ta zabawka” – rozpoznawanie przedmiotów dotykiem.

W woreczku znajdują się przedmioty z różnych kącików sali. Dzieci po kolei podchodzą i wkładają rękę do worka. Dotykają jakiegoś przedmiotu i mówią, co to jest i do jakiej zabawy może się przydać.

Zabawa afrykańskich dzieci ‘ Simama ka”

Tekst afrykańskiej rymowanki: Simama ka, simama ka, ruka ruka ruka, simama ka, tembeja kimbija, tembeja kimbija, ruka ruka ruka simama ka. Ruchy dzieci: Simama – kucają, ka – wstają, ruka – klaszczą lub tupią, tembeja kimbija – obchodzą krzesło dookoła lub obracają się wokół własnej osi. Bawią się dwa razy. Za drugim razem śpiewają i poruszają się dużo szybciej.

Pin It